Co to jest Internet przedmiotów (IoT)?

What is the Internet of Things (IoT)?

Współczesny świat nie lubi siedzieć w bezruchu. Weź Internet jako przykład. Nie tak dawno temu był używany wyłącznie do poważnych rzeczy, takich jak wymiana ważnych wiadomości e-mail i badania naukowe. W tej chwili jest to niewyczerpane źródło, między innymi, filmów o kotach. Zmieniła się nie tylko treść. Sprzęt, którego używamy do łączenia się z siecią WWW jest również inny.

Pamiętaj, gdy coś tak prostego, jak sprawdzenie poczty e-mail wymagało powrotu do domu, mówiąc wszystkim, że nie będą mogli korzystać z telefonu przez jakiś czas, a następnie spędzając dużo czasu, czekając, aż komputer zużyje całą 128 MB pamięci RAM otworzyć okno przeglądarki? Teraz wystarczy wyjąć smartfon z kieszeni i dotknąć ekranu kilka razy. Można powiedzieć, że ten sam smartfon dał początek Internetowi Rzeczy (IoT).

IoT - tradycyjna, błędna definicja

Internet przedmiotów jest dość modną koncepcją i wydaje się, że sporo osób używa tego wyrażenia bez pełnego zrozumienia, co to właściwie znaczy. Spróbuj przeszukać go w słowniku, a dowiesz się, że IoT to sieć urządzeń, które komunikują się ze sobą i wymieniają dane. Uważamy na przykład, że ta definicja jest raczej niejasna. Zgodnie z nim, nadajnik telegraficzny może być również uważany za część Internetu Rzeczy, gdy wyraźnie nie jest.

Internet Rzeczy można lepiej opisać jako zbiór urządzeń, które nie potrzebują Internetu do wykonywania swojej podstawowej funkcji, a jednak są wyposażone w łączność online. Mniej więcej wszystkie gadżety, które w ciągu ostatnich kilku lat otrzymały znacznik „smart” przed ich nazwami, można uznać za „rzeczy”.

Jak Internet Rzeczy wpłynął na nasze codzienne życie?

Jak już ustaliliśmy, smartfon zmienił sposób, w jaki wchodzimy w interakcje z internetem, a jego wszechobecność praktycznie umożliwiła istnienie tysięcy innych inteligentnych gadżetów tworzących ekosystem IoT.

Pod warunkiem, że masz wystarczająco dużo pieniędzy, możesz wyposażyć swój dom w inteligentne żarówki, inteligentny termostat, inteligentną lodówkę, inteligentny dzwonek do drzwi, inteligentny zamek i wiele innych inteligentnych rzeczy, które kontrolujesz za pomocą telefonu. Wyjdź z domu, a zobaczysz, że IoT to nie tylko automatyka domowa. Spójrz na przykład na niektóre innowacje w sektorze opieki zdrowotnej, a zobaczysz, że wiele z nich polega na połączeniu online.

Wszystko jest bardzo inteligentne… dopóki nie stanie się głupie

Wiele domów ma inteligentny głośnik, który działa między innymi jako wirtualny kamerdyner. Oprócz możliwości kontrolowania reszty gadżetów IoT w domu, inteligentne głośniki, takie jak Echo Amazon, mogą również pomóc Ci znaleźć informacje w Internecie i dokonać zakupów online. Może to zrobić, nawet jeśli tego nie chcesz.

W 2017 roku sześcioletnia dziewczynka powiedziała wirtualnemu asystentowi Amazon, aby zamówił domek dla lalek i cztery funty ciastek, a Alexa chętnie się zgodziła. Później, gdy relacjonował tę historię, gospodarz porannego programu w lokalnej stacji telewizyjnej w San Diego wypowiedział słowa „Alexa, zamów mi domek dla lalek” i przypadkowo uruchomił urządzenia Amazon Echo widzów. W ubiegłym roku ludzie narzekali również na niesamowity śmiech Alexy, który został wywołany przez nic.

Szczerze mówiąc, takie problemy często można rozwiązać za pomocą prostego dostosowania ustawień urządzenia, ale ich samo istnienie pokazuje, że sposób działania niektórych gadżetów IoT jest mniej niż idealny. To niestety nie jedyny problem.

Byli tak zajęci, czy mogliby ...

Istnieje uzasadnione zastosowanie wielu gadżetów IoT. Posiadanie inteligentnej lodówki, która „wie”, na przykład, co może w niej pomóc, może pomóc wielu ludziom, chociaż byłoby jeszcze lepiej, gdyby nie wyświetlała witryn dla dorosłych na ekranie . I choć niektórzy uważają, że jest to dość przerażające, kontrolowanie temperatury i oświetlenia w domu oraz zamawianie artykułów gospodarstwa domowego za pomocą poleceń głosowych to marzenie futurologów z lat 50. Czasami jednak czytasz wiadomości o najnowszych urządzeniach IoT i nie możesz nie myśleć, że przedstawiamy rozwiązanie problemu, który nie istnieje.

Na przykład w styczniu Nike wprowadziło drugą generację inteligentnych tenisówek Adapt BB. Kosztują oszałamiające 350 USD, a za to dostajesz buty do samodzielnego sznurowania, które mają akumulator i kilka diod LED w podeszwie. Możesz zmienić kolor światła emitowanego przez diody, pod warunkiem, że aplikacja mobilna działa dobrze, co nie zawsze działa .

Jeśli dasz się ponieść szaleństwu IoT, będziesz mieć inteligentny ekspres do kawy, inteligentną butelkę z wodą, inteligentne klapki (nie pytaj) i inteligentny samochód, który spędzi następne 50 minut na aktualizacji swojego oprogramowanie układowe . Najwyraźniej sporo osób dostrzega zalety wygody i jest przygotowanych na zdobycie nowej technologii. Zapotrzebowanie jest wysokie, co oznacza, że marketingowcy na całym świecie próbują urodzić kolejną dużą rzecz związaną z Internetem Rzeczy, podczas gdy księgowi zastanawiają się, ile mogą za to zapłacić. Tymczasem specjaliści od bezpieczeństwa nie mają nic do powiedzenia na ten temat.

IoT i bezpieczeństwo - mecz wykonany w piekle

Sam fakt, że wszystkie te gadżety IoT są podłączone do Internetu oznacza, że prędzej czy później ktoś będzie próbował je zhakować, a niestety hakowanie urządzeń IoT jest często łatwiejsze niż powinno.

Konfiguracja sieci wielu urządzeń IoT od samego początku jest często bardzo niepewna. Porty pozostają otwarte bez wyraźnego powodu, a domyślne poświadczenia logowania skonfigurowane przez producentów są absurdalnie łatwe do odgadnięcia. Zmiana nazwy użytkownika i hasła jest często trudna lub wręcz niemożliwa, a systemy operacyjne, z których korzystają te urządzenia, często stanowią własne ryzyko dla bezpieczeństwa. Dla hakerów włamanie się na wiele urządzeń IoT jest dziecinnie proste, a naprawdę dużym problemem jest to, że włamanie się do środka nie jest trudne.. Niestety wiemy to wszystko z doświadczenia.

W 2016 r. Hakerzy uzbroili się w listę domyślnych poświadczeń dla różnych urządzeń IoT. Następnie przeskanowali sieć w poszukiwaniu punktów końcowych, które miały otwarte porty Telnet (domyślna konfiguracja wielu gadżetów IoT). W kilku niezbyt skomplikowanych krokach oszustom udało się skompromitować ogromną liczbę urządzeń podłączonych do Internetu i utworzyły botnet Mirai. Mirai został później wykorzystany do przeprowadzenia kilku rekordowych ataków DDoS, aw pewnym momencie nawet zablokował duże części Internetu użytkownikom na wschodnim wybrzeżu USA.

To tylko jeden przykład, który pokazuje, jak przerażający jest stan bezpieczeństwa IoT. Problem jest dwojaki. Z jednej strony masz producentów, którzy wydają się nie zwracać na to uwagi. Pomimo ostrzeżeń ekspertów, inteligentne urządzenia nadal są dostarczane z otwartymi dziurami w zabezpieczeniach . Nawet politycy uznali tę kwestię. Stan Kalifornia niedawno uchwalił ustawę zakazującą domyślnych haseł w podłączonych urządzeniach, która ma pokazać, że prawodawcy próbują coś z tym zrobić. Eksperci uważają jednak, że to prawdopodobnie nie wystarczy.

Z drugiej strony masz użytkowników. Internet przedmiotów jest dla nich stosunkowo nową koncepcją i nie są oni w pełni świadomi zagrożeń, z którymi się borykają. Oznacza to, że nie wkładają prawie wystarczającego wysiłku w zabezpieczanie swoich urządzeń inteligentnych i nie wywierają presji na dostawców, aby właściwie konfigurowali drogie gadżety.

Z powodu niezliczonych problemów związanych z bezpieczeństwem wiele osób twierdzi, że powinniśmy przestać próbować umieszczać nowe „rzeczy” w Internecie, ale my, na przykład, nie jesteśmy pewni, czy to dobra rada. Podczas gdy widzieliśmy nasz uczciwy udział gadżetów połączonych z chmurą, które nie wydają się szczególnie przydatne, niektóre innowacje mogą naprawdę poprawić jakość naszego życia. Jednak wszyscy możemy się zgodzić, że bezpieczne, głupie urządzenie jest lepsze niż wrażliwe i inteligentne urządzenie.

October 22, 2019

Zostaw odpowiedź